„Mój brat Pier Giorgio” – ostatnie dni świętego, którego pokochała młodzież




Czy święty od najmłodszych lat skazany jest na pomnikową doskonałość? Bynajmniej. Dla swojej siostry Luciany Pier Giorgio Frassati był po prostu „dobrym i pełnym sił chłopcem”. Zwyczajnym, choć niezwykłym – codziennie uczestniczył we Mszy Świętej, studiował na politechnice, pomagał ubogim, a w wolnym czasie… chodził po górach z fajką w ustach.
Książka „Mój brat Pier Giorgio” to poruszające świadectwo siostry, która odsłania przed nami ostatnie dni życia tego młodego Turynczyka – od 29 czerwca do 4 lipca 1925 roku. To opowieść nie tylko o chorobie Heinego-Medina, którą zaraził się od podopiecznych, i o śmierci w wieku zaledwie 24 lat, ale przede wszystkim o rodzinnych więziach, codzienności i wierze, która nadaje ton wszystkiemu.
Jan Paweł II beatyfikował go 20 maja 1990 r., kanonizacji 7 września 2025 r. dokonał papież Leon XIV.

Książka dostępna jest w księgarniach stacjonarnych św. Jacka oraz na sklep.gosc.pl.