„Mój brat Pier Giorgio” – ostatnie dni świętego, którego pokochała młodzież
Czy święty od najmłodszych lat skazany jest na pomnikową doskonałość? Bynajmniej. Dla swojej siostry Luciany Pier Giorgio Frassati był po prostu „dobrym i pełnym sił chłopcem”. Zwyczajnym, choć niezwykłym – codziennie uczestniczył we Mszy Świętej, studiował na politechnice, pomagał ubogim, a w wolnym czasie… chodził po górach z fajką w ustach.Książka „Mój brat Pier Giorgio”…
